Alarm dla graczy: GPU mogą wzrosnąć w cenach dwukrotnie. Co powoduje kryzys?
Alarm dla graczy: GPU mogą wzrosnąć w cenach dwukrotnie. Co powoduje kryzys?
News
Tech

Alarm dla graczy: GPU mogą wzrosnąć w cenach dwukrotnie. Co powoduje kryzys?

3 Stycznia 2026

Alarm dla graczy: GPU mogą wzrosnąć w cenach dwukrotnie. Co powoduje kryzys?

Według nieoficjalnych informacji z branży podzespołów komputerowych ceny kart graficznych mogą wkrótce wzrosnąć nawet o ponad 100% względem obecnych stawek detalicznych, co stanowiłoby poważny cios dla graczy, twórców treści i entuzjastów budujących wydajne zestawy PC. Spekulacje te, choć jeszcze niepotwierdzone oficjalnie przez producentów jak NVIDIA, AMD czy Intel, wynikają z kumulacji kilku czynników rynkowych, które w przeszłości już wielokrotnie prowadziły do gwałtownych skoków cen - przypomnijmy kryzys z lat 2020-2022, gdy GPU podrożały wielokrotnie przez kopanie kryptowalut i braki w łańcuchach dostaw. ​
Rosnące koszty produkcji półprzewodników, w tym energii, logistyki międzynarodowej oraz surowców do chipów, windowują ceny bazowych układów GPU, które trafiają do kart niereferencyjnych od partnerów AIB takich jak ASUS, MSI, Gigabyte czy Zotac. Ci producenci doliczają dodatkowe marże za zaawansowane systemy chłodzenia, podświetlenie RGB, fabryczne podkręcenie czy premium design, co przy ogólnym trendzie wzrostowym mogłoby łatwo spotęgować efekt - przykładowo model kosztujący dziś 1500 zł mógłby w skrajnym scenariuszu dojść do 3000-3500 zł lub więcej, szczególnie w segmencie średnim i high-end do grania w 1440p czy 4K. ​
Sytuację komplikuje dodatkowo globalny popyt na moc obliczeniową w sektorze AI, centrach danych i profesjonalnych stacjach roboczych, gdzie firmy jak OpenAI czy Google „wysysają” znaczną część mocy produkcyjnych TSMC i Samsunga, ograniczając podaż konsumenckich kart graficznych. Nie można wykluczyć też ryzyka powrotu kryptowalut do kopania na GPU - jeśli kursy Bitcoina czy innych altcoinów poszybują, scalperzy i farmy ponownie mogłyby wykupywać modele jak RTX 4070/5070 czy RX 7800 XT, tworząc sztuczną posuchę i spekulacyjne ceny. ​
Konsekwencje dla graczy byłyby dotkliwe: wielu wstrzymałoby modernizacje, co spowolniłoby adopcję nowych generacji jak RTX 50-series czy RDNA 4, zwiększając obrót rynkiem wtórnym (używane RTX 30/40 za pół ceny nowych) i popyt na konsole PS5 Pro czy Xbox Series X jako tańsze alternatywy dla 4K@60 fps. Twórcy treści, streamerzy i specjaliści od AI musieliby szukać kompromisów, np. dzieląc się mocą obliczeniową z chmurą (GeForce Now, Google Stadia-like usługi) lub inwestując w starsze, ale wciąż wydajne modele z poprzednich generacji. ​
Więcej aktualności i informacji z branży gier znajdziesz pod tym linkiem - Newsy

Autor

R

remik

Pasjonat historii, czołgów, dobrej książki i słabych gier